Aktualności

Drodzy Rodzice, Opiekunowie, starsze Rodzeństwo naszych przedszkolaków!
Wracamy z ogromnie ważnym apelem – kontrolujmy dzieci w sieci!
Niewiele ponad rok temu napisałam post na temat znajomości postaci Huggy Wuggy przez przedszkolaków w miejscu, w którym wówczas pracowałam. Dziś jestem w innym miejscu, z innymi przedszkolakami, z innymi współpracownikami, a problem jest ten sam.
Nasze obserwacje wskazują, że małe dzieci, dzieci w wieku przedszkolnym wciąż mają swobodny dostęp do treści przeznaczonych dla starszych nastolatków i osób dorosłych dostępnych w popularnym serwisie Youtube. Zwrócenie na to uwagi w ubiegłym roku uruchomiło zwiększenie czujności wśród wielu rodziców. U części z nich ta czujność się utrzymuje, u innych niestety osłabła. Mylące animacje wyglądające na pierwszy rzut oka bezpiecznie, modyfikacje znanych bajek skutecznie mydlące nasze oczy, gdy zerkamy na ekran używanego przez dziecko urządzenia, wszechobecne pluszaki, zabawki, gadżety związane z postaciami, które rysują nasze pociechy na kartkach, sugerujące, że są to bohaterowie dedykowani dziecięcej wyobraźni.
Pragniemy Państwa uświadomić, tak jak my uświadamiamy siebie wzajemnie, kim są owi bohaterowie. O kim być może opowiadają Państwa dzieci, w co bawią się tuż obok. Niełatwo bowiem nadążyć za internetowymi trendami, nam też z trudem przychodzi bycie na bieżąco. Warto więc sprawdzać “dziwne”, nieznane nam hasła, nazwy wypowiadane przez nasze dziecko. Rozmowy z naszymi przedszkolakami kolejny raz nas zszokowały. W ich opowieściach obok Huggy Wuggy pojawili się kolejni bohaterowie gier typu survival horror, tacy jak Banban (gra Garten of Banban – survival horror, którego akcja rozgrywa się w opustoszałym przedszkolu!), Kissy Missy (gra Poppy Playtime, również survival horror), Skibidi (gra Skibidi Toilet, gra zręcznościowa, której bohaterem jest obrzydliwa twarz wystająca z sedesu), Siren Head i Light Head (przerażające postacie wymyślone – według informacji znalezionych na kilku internetowych stronach – przez artystę Trevora Hendersona, z udziałem których tworzone są m.in. bardzo realistyczne, zatrważające filmiki i gry). W serwisie Youtube można znaleźć całe mnóstwo autentycznych nagrań z gier, które “przechodzi” inna osoba, przerobionych fragmentów gier z dodatkiem przeraźliwej ścieżki dźwiękowej, czy upiornych filmików z użyciem wspomnianych bohaterów.
Przedszkolaki dopiero uczą się rozpoznawać, nazywać i rozumieć emocje. Rozwijają umiejętność ich regulacji. Dotyczy to również strachu. Jednak różnicą jest strach przed wilkiem z “Czerwonego Kapturka”, ducha, czy potwora z szafy, a lęk przed makabryczną karykaturą z horroru, która “kiedyś przyjdzie i wszystkich pozabija”, jak usłyszałam wczoraj z ust pięciolatka. A rozmowa ta była poprzedzona rozmową z innym dzieckiem, które miało w nocy koszmary po tym, jak kolega opowiadał mu “straszne rzeczy” związane ze wspomnianymi grami i filmami. To nie są treści przeznaczone dla tak małych dzieci, to nie są treści, które są w stanie „ogarnąć”. Jeśli uczymy dziecko pływać – wrzucimy je do głębokiego basenu dla pływających świetnie dorosłych, czy zaczniemy od płytkiej wody dostosowanej do jego psychofizycznych warunków i możliwości? Nawet jeśli niektóre dzieci są zafascynowane którąś z tych postaci, ich napięcie rośnie i może dać o sobie znać z czasem. A w międzyczasie bardziej wrażliwy kolega lub koleżanka boleśnie oberwie rykoszetem – nie oglądając tych nagrań usłyszy o nich na przykład w przedszkolu czy na placu zabaw od zafascynowanego rówieśnika. I będzie męczyć się z koszmarnymi obrazami w swojej głowie i silnym lękiem, które te obrazy za sobą niosą.
Statystyki zaburzeń psychicznych występujących już u kilkuletnich dzieci są bardzo niepokojące. Zaburzenia lękowe wiodą prym. My, dorośli, naprawdę mamy wpływ. Możemy coś z tym zrobić. Więc róbmy. Chrońmy nasze dzieci. Kontrolujmy je w sieci.
Tak jak przed rokiem, tak i dziś nie jest to krytyka internetu, krytyka konkretnych gier, ich bohaterów, czy rodziców. Jest to apel o uważność i działanie. Ale działanie nie ma polegać na zabraniu dziecku czegoś, co jest dla niego atrakcyjne nie dając nic w zamian. To zwyczajnie nie fair. W naszych urządzeniach nie brakuje możliwości do zwiększania bezpieczeństwa naszych dzieci – można włączyć opcję kontroli rodzicielskiej, korzystać z wersji Youtube Kids. W internecie z kolei nie brakuje gier dostosowanych do wieku przedszkolaków, dodatkowo wspierających rozwój różnych umiejętności. Oto kilka propozycji stron oferujących takie gry:
Przy wyborze gier dla dzieci ważne jest, żeby były to gry pozbawione przemocy, brutalności. Chcemy uniknąć modelowania zachowań agresywnych i normalizacji przemocy. Dzieci uczą się głównie poprzez naśladowanie, mamy ogromny wpływ na to, jak się zachowują. Pozwalając im na oglądanie takich treści ryzykujemy uznanie ich za zabawę. Uznanie agresji za zabawę. To woda na młyn dla rozprzestrzeniania się przemocy już wśród najmłodszych. Jeśli nie gra edukacyjna, wybierzmy strategiczną, logiczną. A chęć rywalizacji, pokonywania przeciwnika i smakowania zwycięstwa załatwiajmy podczas wspólnej zabawy – jak najbardziej kreatywnej, pokonujmy bombą miłości, serią przytulasów z karabinu, czy armatami śmieszkowody 🙂
Marta Pięta
psycholog
Przedszkole Happy